Jedna warstwa to za mało, czyli jak ubrać niemowlę zimą
Total
19
Shares

Pytanie zawarte w tytule to odwieczny problem chyba wszystkich początkujących rodziców, z resztą nie tylko ich. Nawet znajomi, którzy mają o wiele większe doświadczenie w wychowaniu dzieci niż my, czasami zastanawiają się, czy nie za cienko, czy nie za grubo. OMG! Inspirację do napisania tego postu podsunął mi pewien mem, który od niedawna krąży w internecie. A mianowicie cztery obrazki na których są dzieci, ubrane odpowiednio przez mamę, tatę, babcię i siebie samych. Nic dodać, nic ująć ukazują całą prawdę 🙂

Jeśli chodzi o zimowy ubiór Leona, to wiadomo, że najchętniej wyszedłby z domu ubrany w samego bodziaka i cienkie spodenki. Przyznam, że cierpliwie znosi ubieranie na cebulkę, no ale nie przepada za tym (fortuna dla tego, kto to lubi 😉  My dorośli mamy problem z kolejnymi warstwami swetrów, czapkami i szalikami. Wszystko przecież ogranicza nasze ruchy. To co ma powiedzieć taki bobas.

To jak mamy ubrać niemowlę na spacer zależy oczywiście od tego jaka jest aktualnie pogoda na zewnątrz. Jednego dnia może być plus 14, a następnego -7. Pewnie niejedna osoba powiedziałaby, że przy minus 7 nie wyszłaby z dzieckiem na spacer. No ale dlaczego? Lepiej kisić się w domu? Przy takiej temperaturze warto się wybrać nawet na krótki spacer. Trzeba hartować dzieci, żeby później nie chorowały. Nie jestem zwolenniczką trzymania ich pod kloszem, szczególnie tym ciepłym.

Przy ubieraniu dziecka na wyjście na zewnątrz należy pamiętać o warstwach. Zawsze możemy coś ściągnąć. Nie jest łatwo dobrać ubiór dla bobasa aby nie zmarzł, no i się nie przegrzał. I tu ważna uwaga do babć, bo te z uwielbieniem zakładają bobasom dziesięć warstw ciuchów – nie przegrzewajcie dzieci. Dziecko się podpoci i zaraz pokazują się potówki. Po co to wszystko? Może warto posłuchać swoich córek i synowych w kwestii ubioru. One naprawdę chcą dobrze dla swoich dzieci. I to, że zakładają dziecku jedną warstwę mniej nie oznacza, że mniej kochają dziecko. Wręcz odwrotnie.

W zimie podstawą garderoby dziecka jest kombinezon. Może być dwuczęściowy – kurtka i spodenki, lub jednoczęściowy. Można także wybrać samą kurtkę i dodatkowo śpiworek/kocyk do wózka. Należy także pamiętać o czapce, szaliku lub kominie oraz rękawiczkach, takich na jeden palec. Fajne są takie ze sznureczkiem, wtedy mamy pewność, że dziecko ich nie zgubi.

Pod kombinezon zakładamy dziecku body z długim rękawem, cienką bluzę lub sweterek, rajstopki lub pajacyk ze stópkami. Jeśli kombinezon nie ma stópek to należy założyć mu buciki.

Jeśli jest naprawdę zimno przykrywamy dziecko kocem. Zawsze warto to zrobić i kontrolować temperaturę ciała dziecka na karku. Pamiętajmy, że maluch siedzi lub leży nieruchomy. My się ruszamy i jest nam cieplej.

Pamiętajmy także o posmarowaniu buzi dziecka kremem ochronnym. My polecamy ten z Nivea, ma naprawdę dobry skład.

Total
19
Shares