Łaskotanie jest dobre, a więc… gili gili!
Total
30
Shares

Szczerze, robimy to wszyscy, ale nigdy nie miałem większej refleksji na ten temat. Do czasu, gdy przeczytałem, że ta czynność ma zbawienny wpływ na relacje międzyludzkie, a już szczególnie ważna jest w procesie budowania silnego emocjonalnego związku między rodzicem, a dzieckiem. Kto by pomyślał, że łaskotanie jest tak ważne? A tu proszę, jeszcze naukowcy nas do tego namawiają 🙂

Gilganie towarzyszy nam wszystkim, od zawsze. Pewnie nikt z Was, ja również, nigdy nie zastanawiał się nad znaczeniem tego aktu, no bo po co? Przecież to po prostu łaskotki i tyle! Nie ma sensu tworzyć tu jakiś teorii. Masz ochotę kogoś rozśmieszyć, więc szybkim ruchem miziasz paszkę, albo brzuszek, i śmiechu co niemiara!

Oczywiście w dzisiejszych czasach, taki miły gest, nie mający w sobie żadnego podtekstu, jest z pewnością zabroniony. Musimy uważać, żeby nikt nie oskarżył nas o molestowanie –  tego byśmy nie chcieli! Oczywiście nie mam tu na myśli sytuacji, gdy jakiś oblech obłapuje podwładne w pracy, bo takiego to sam bym… wiadomo 😉

Skupiam się bardziej na chwili uśmiechu, na pozytywnych emocjach między ludźmi, na próbie poprawy humoru. Wszystko to między bliskimi sobie osobami, które nie mają problemów z kontaktem fizycznym. Łaskotki mogą pomóc w rozładowaniu stresu, mogą spowodować, że uśmiech na nowo zagości na naszych twarzach. Same zalety, prawda?

Wszyscy wiemy, że śmiech to zdrowie. Wiemy to od dawna. A skoro śmiech poprawia nasz stan zdrowia, no to łaskotki tym bardziej! Kiedyś taka myśl przeszła mi przez głowę, ale nigdy w nią się nie zagłębiałem. Aż do czasu, gdy moje przypuszczenia potwierdziły się! Ostatnio czytałem bardzo fajny artykuł na Guardianie, w którym autorzy przytaczają naukowe dowody na potwierdzenie tezy, że gili gili sprawi, że będziemy zdrowsi i lepsi, a już na pewno bardziej uśmiechnięci 🙂

Jak przekonują neurolodzy, łaskotanie ma bardzo istotne miejsce i ważną rolę w procesie budowania silnej więzi między dzieckiem a jego bliskimi, która z tego miejsca ewoluuje na przyszłość.

Wszystko jednak ma swoje zasady, których łamać nie powinniśmy. Tu wracamy po części do tej sfery prywatnej, o której wspominałem na początku. Łaskotanie jest co prawda dobre, jednak musi zostać “przeprowadzone” w odpowiedni sposób. Szczególnie w przypadku dzieci – nie możemy po prostu zaskoczyć ich i znienacka zacząć obłapywać. No sorry, ale nie! Potem ludzie dziwią się: “ej, dlaczego on się nie śmieje?”. No bo nie ma na to ochoty! Nawet tak banalny akt, jak łaskotanie, musi mieć zapowiedź. Uśmiechnij się, pokaż swoje zamiary, a efekt z pewnością będzie lepszy.

Co więcej, naukowcy przekonują, że łaskotanie w przypadku dzieci powinno być zarezerwowane dla rodziców, opiekunów i bliskich osób, które dzieci znają i których nie obawiają się. Jeśli dziecko samo do Ciebie podchodzi, wspina się na Twoje kolana, dotyka Cię, nie będzie obawiało się kontaktu fizycznego. Wtedy może bawić się w łaskotanie. W przeciwnym razie thanks, but no thanks 😉

P.S. To ważne – im więcej śmiejemy się, gdy jesteśmy dziećmi, tym większe mamy szanse, że jako dorośli będziemy optymistami, więc nie zastanawiajcie się, czy łaskotanie jest potrzebne i czy warto to robić, tylko po prostu gilgajcie swoje pociechy, ile wlezie 😀

Total
30
Shares