Nasze sposoby na spożywcze oszczędności

Kilka miesięcy temu, przeglądając internety, znalazłem informację, że prawie 40 % Polaków wyrzuca jedzenie. To prawie co drugi z nas! Trudno to zrozumieć, szczególnie, że także i w Polsce są ludzie, którzy z chęcią przygarnęliby część tych produktów, których się pozbywamy. A przecież wystarczy kilka prostych trików, aby nigdy nie marnować jedzenia. Oto te, które stosujemy w naszym domu.

Marta ma prostą zasadę – nie ma wyrzucania jedzenia. Oczywiście, czasami, gdy z czeluści lodówkowych wyciągniemy jakąś zmarzniętą, wychudzoną marchewkę, musimy się jej pozbyć. Nie będziemy przecież udawać, że nadal nadaje się do jedzenia. Jednak jeśli coś jest jeszcze dobre, nie ma opcji, żeby trafiło do kosza! Nie, i tyle!

Przyznaję, że w moich kawalerskich czasach, zdarzyło mi się wyrzucić jedzenie, szczególnie podczas brytyjskiej emigracji. Gdy wyjeżdżałem na tydzień, dwa, musiałem opróżnić swoją półeczkę w lodówce, w przeciwnym razie moi współlokatorzy by mnie zabili! Albo zapach zabiłby ich 😉 W tym aspekcie poddałem się wychowaniu przyszłej Małżonki, która od samego początku podkreślała, że u niej jedzenia się nie wyrzuca. I kropka.

Dlatego wprowadziliśmy kilka prostych zasad, które powodują, że nie marnujemy jedzenia. I one zawsze działają. Polecamy 🙂

Małe zakupy, ale często

Wiem, wiem, duże zakupy są wygodniejsze. Jedziesz do lidla czy biedry raz na miesiąc, kupujesz tonę cukru, kilkadziesiąt butelek mleka i tysiąc kostek masła. Wierzysz, że wszystko się przyda. W promocji była woda, więc kupujesz cztery zgrzewki, masło za trzy złote, no to bierzesz dziesięć! A potem best-befory się zbliżają i nie wiesz, co z tym wszystkim zrobić.

Kupuj tylko to, czego potrzebujesz

A wystarczy kupić mniej, a częściej. Nam pomaga mała lodówka. Gdy ją zobaczyliśmy, od razu padła decyzja o kupnie większej. Ale jakoś tak się przyzwyczailiśmy i teraz widzimy, że jej gabaryty pomagają nam w dbaniu o to, by jedzenie się nie marnowało. Także czasami mniejszy rozmiar okazuje się zbawieniem 😉

Zrób przegląd

Zaglądając do lodówki, rzuć okiem na produkty. Jeśli zauważysz, że któryś z nich nieuchronnie zbliża się do daty, po której straci swoje wartości, zdecyduj się na dwa kroki…

Przesuń naprzód!

Robiąc zakupy często sięgamy po produkty, które schowane są głęboko na półce. Wiemy bowiem, że pracownicy sklepu przesuwają do przodu te produkty, które szybciej stracą ważność. A powinniśmy brać z nich przykład! Jeśli macie w lodówce dwie śmietany czy serki, te, które zbliżają się do swojego końca, postawcie na widoku – wtedy prędzej skorzystacie właśnie z nich.

Coś z niczego, czyli danie na winie

Jeśli już zauważyliście, że macie u siebie produkty z kończącą się datą ważności, warto coś z nich zrobić. Zachęcamy was do dań na winie, czyli co się nawinie, idzie do garnka 🙂 Końcówka kiełbasy, reszta sera żółtego, dwa jajka i trochę śmietany? Wykorzystaj ciasto francuskie, resztki produktów wymieszaj, dodaj trochę przypraw i tarta gotowa! 🙂

Nie kupuj dużo, jeśli wiesz, że wyjeżdżasz

O tym już wspominałem, ale warto dopowiedzieć. Jeśli wiecie, że za kilka dni wyruszacie w trasę, nie róbcie dużych zakupów. My na tydzień przed podróżą robimy przegląd lodówki i kupujemy tylko te naj, najpotrzebniejsze produkty, czyli takie, które z pewnością przez siedem dni wykorzystamy, np. mleko czy masło. Z innych produktów rezygnujemy.

Podziel się

Jest jeszcze inne wyjście dla tych, którzy mają wypchaną lodówkę i podróż za pasem. Produkty, które nie przetrwają Twojej nieobecności, możesz przecież rozdać! Sąsiad, przyjaciółka czy brat z pewnością wykorzystają to, co Ty i tak wyrzucisz

Zamrożone przetrwa dłużej

Jeśli jednak masz w lodówce coś, czym niekoniecznie chcesz się podzielić, włóż to do zamrażarki. Nigella mrozi nawet białko jajka 🙂

Serwuj mniej

Gdy nakładasz jedzenie bliskim, nie myśl, że do stołu zasiadła właśnie cała armia! Lepiej nałożyć mniej, a zachęcić do dokładek, jeśli ktoś będzie miał na nią ochotę. W ten sposób nie musisz się obawiać, że ktoś nie zje do końca i jedzenie trafi do śmietnika.

Zostało? Przechowaj!

Jeśli zostanie Ci trochę obiadu czy kolacji, nie wyrzucaj. Włóż to do pojemnika i zachowaj na później. Możesz potem wziąć jedzenie do pracy na drugi dzień.

Kombinuj w kuchni

Przygotowałaś puree i nie wiesz, co zrobić z resztą, która została w garnku? Z pewnością nie wyrzucaj, a pomyśl! Przecież to idealna podstawa do ziemniaczanego quiche. Umiejętność kombinowania bardzo przydaje się w kuchni. Baw się gotowaniem!

Naucz się korzystać z lodówki

Tak, dobrze przeczytaliście. Wszyscy powinniśmy nauczyć się korzystać z lodówki. Pewnie większość z Was po prostu wrzuca produkty gdzie popadnie, a to błąd. Pamiętajcie, że:

  • na górnej półce przechowujemy produkty, które powinny być schłodzone, ale nie zmrożone, np. mleko czy masło, jogurty, serki, a także napoje,
  • sery i wędliny trafiają na środkową półkę, gdzie jest zimniej,
  • mięso i ryby, które wymagają najzimniejszej temperatury, odkładamy na najniższą półkę,
  • szuflady – tu wrzucamy owoce i warzywa, oczywiście bez opakowań,
  • drzwi lodówki – tu zazwyczaj mamy opakowanie na jajka, a to nie jest najlepsze miejsce. Przełóżcie je na górną półkę, tam będą bezpieczniejsze. Na drzwi odłóżcie ketchup, musztardę i inne sosy.

Nie rób tłoku!

Nie wpychaj na siłę wszystkiego do lodówki. Jeśli znajdzie się w niej zbyt dużo produktów, zimne powietrze nie trafi we wszystkie zakamarki, co zwiększa szanse na psucie się produktów.